Obserwatorzy

środa, 29 czerwca 2011

kato trip.

Hej! Dziś wstawiam wczorajszy outfit, którego zadaniem było być wygodnym, ponieważ wybierałam się w nie całkiem daleką, aczkolwiek podróż. Kombinezon, który mam na sobie jest mojej siostry, musiałam ostro walczyć o to, żeby móc w nim wyjść.

Wybaczcie, że od jakiegoś czasu męczę Was tymi panterkowymi koturnami. Są one jednak tak arcywygodne, że instynktownie zawsze wybieram je na dłuższe, czy krótsze wyprawy. Moja przyjaciółka (którą z tego miejsca pozdrawiam i zachęcam do tego, żeby w końcu zabrała się za bloga) ma te same h&emowe buty, pech chciał, że wczoraj spotkałyśmy się na mieście w nich obie! ;o

kamizelka- nn; kombinezon- New Yorker; koturny-h&m; torba- Mango; pierścionki- orsay, cubus







Ps. Jakość moich zdjęć nie powala... Jechałam do Katowic już z i tak meeega napakowaną torbą. Nie wystarczyło już miejsca na porządniejszy sprzęt fotograficzny.


Pozdrouściski,
c-yaya!

niedziela, 26 czerwca 2011

sorbet malinowo-brzoskwiniowy!

Tego lata dozwolone jest wszystko! Im więcej wydziwień, ryzykownych połączeń kolorów tym lepiej. Moim ulubionym miksem jaki serwują nam słoneczne i ciepłe miesiące jest zdecydowanie róż z pomarańczem!












koszula- H&M
spódnica- House
koturny- sequin.pl
torebka- sh

Btw. Czy nie uważacie, że dodaję za dużo zdjęć? ;D Jakoś nigdy nie mogę się powstrzymać, żeby wybrać mniej, wybaczcie! ;))

aaa, i zachęcam Was, to lajkowania mojego facebooka na tej str -> http://www.facebook.com/pages/c-yaya/229841257027290 .  Umieszczam tam informacje na temat mojego bloga, wszelakie nowinki, oraz różne różności! ;))

xoxo,
Clau!

piątek, 24 czerwca 2011

back to the black.

Nie wiem czy to kwestia trendu, letniej aury, czy tego, że po prostu dobrze się czuję w przepełnionych kolorami stylizacjach, które poniekąd oddają mój szalony charakter, ale ostatnie czasy nie mogłam się przełamać żeby założyć coś o słabszym pigmencie. Co więcej, czerń odeszła u mnie na bardzo daleki plan. Wszystkie czarne, cieliste i niekolorowe rzeczy wydawały mi się brzydkie, nieładne, nieodpowiednie. Dziś postanowiłam stawić temu czoła i ubrać się w końcu w coś normalnego. 











legii- mango
buty, torebka (bylyy x razy) - h&m
koszulka, kurtka- nn

środa, 22 czerwca 2011

who let the dogs out?!

Z moich wieeeelkich zakupów przywiozłam tylko kapelusz, który upolowałam w promodzie i spódnice z cubusa.
Nie, żebym była jakoś specjalnie niezadowolona... cóż, nie ma się co przejmować, wyprzedaże jeszcze nas nie opuszczają na amen, co więcej, mam nadzieje na jakieś nowe, ciekawe oferty.
Dzięki Bogu powróciła do nas letnia pogoda, ponieważ w ostatnie szaro-bure dni mój poziom inspiracji i chęci do robienia czegokolwiek był zerowy, poza tym, mam wakacje i chciałabym z nich w końcu skorzystać! (btw. nie myślałam jeszcze o nowym kostiumie kąpielowym, widziałyście gdzieś jakieś ciekawe okazy?)

btw.II. wybrałam się na spacer z dwoma psami, co okazało się niezbyt dobrym pomysłem, ponieważ z moich zdjęć wyszło fiasko! aleeee, przynajmniej psiaki są szczęśliwe, nie mogłam odmówić żadnemu z nich. ;))

kapelusz, bransoletka- promod
bluzka- h&m
spódnica- cubus
jelly baleriny- nn








Jelly baleriny za bagatela 11 zł ;D pokazywałam je już tutaj dość dawno, jednak dopiero teraz miałam okazje je założyć na nogi. Są fajne, ale niestety mnie obdarły...

poozdrouściski! (( ;

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Oriental Flavor.

Przechodząc koło wystawy Promoda zerkając na ubrane w kombinezony manekiny przypomniało mi się o moim zeszłorocznym, malinowym kombinezonie, który przecież gdzieś tam musiał być zakopany w najciemniejszym zaułku mojej szafy. Oto i on.



kombinezon- NY
kurtka- nn (mamy;p)
torebka- sh
koturny, bransoletki- h&m
pierścionek- cubus










Btw. Cierpię na chroniczne gubienie pierścionków! Miałam ich mnóstwo, a zostało mi tylko kilka, które zawsze gdzieś mi się plączą pod ręką, kiedy się ubieram. Zakładam je więc, bez dłuższego namysłu. Chwała Bogu, że w większości pasują do moich zestawów. Muszę się koniecznie wybrać na zakupy i nadrobić moje biżuteryjne braki.

niedziela, 19 czerwca 2011

here is the power!


Wiem, że wiele z Was, ma już powoli dosyć kolorowego zawrotu głowy, i oczopląsu mu towarzyszącemu. Ja jednak bardzo dobrze się czuję w stylizacjach, w których kolor gra pierwsze skrzypce. Wciąż mam wrażenie, że kolorowych ciuchów w mojej szafie jest za mało! Ciekawa jestem jak długo utrzyma się ten trend... Pewnie minie wraz z nadejściem, standardowych, stonowanych kolorów jesieni. Póki co, nie wybiegajmy w tak daleką przyszłość i cieszmy się wakacjami! (które mam od 2 dni ;D) 


xoxo! 


torebka, bluzka, bransoletki- h&m
spodnie- nn
marynarka- vintage
buty- boot square







czwartek, 16 czerwca 2011

koronkowe love!

Po kilku postach nasyconych kolorami, odbiegam odrobinę od tęczowego szału, na rzecz koronki!
Moja miłość do niej ciągle trwa i podejrzewam, że potrwa jeszcze jakiś czas. Jestem absolutnie zakochana w tym motywie. Sukienki, spódniczki i bluzki z koronki totalnie mnie zauroczyły!


sukienka - allegro
torebka, bransoletki- h&m
pasek- pull&bear
koturny-  http://sequin.pl/
pierścionki- cubus, tally weijl



A i miało być słowo o koturnach. Jestem zszokowana tym, jakie są wygodne! myślałam, że 13,5 cm do czegoś zobowiązuje, okazuje się jednak, że tylko do tego, żeby patrzeć na większość osób z góry... ;D 
to pierwsze z serii tak wysokich butów w mojej szafie, jednak myślę, że staną się również jednymi z moich ulubionych. 






Btw. Założyłam sobie ostatnio c-yayowy profil na facebooku, co możecie zauważyć po prawej str na górze bloga.  Liczba moich lajkerów nie powala z nóg, wiem, że trzeba sobie na wszystko zapracować, jednak będę wdzięczna za każde szczere "lubię to"! ;))

BtwII. Powoli moja sesja dobiega końca. Obiecuję, że w najbliższym czasie częstotliwość mojego postowania będzie o wiele większa!