Kolejny post z serii ekspresowych. Kolor mnie póki co nie opuszcza. Połączyłam jednak różowe rurki z beżami i brązami, żeby całość załagodzić, i żeby nie wyszło kiczowato. Z różem i z panterką trzeba uważać!
marynara - Zara
bluzka- Mohito
spodnie- no name
koturny- H&M
torebka- Mango
pierścionek- Cubs (ps. ostatnio napisałam, że h&m, pomyliłam się!)
O i oto moje nowe cudeńka! Muszę poświęcić im w innym poście trochę więcej czasu, ponieważ, jestem pod wrażeniem tego, jakie są wygodne!
Dziś zaprezentuję set z imprezy, na którą wybrałam się niestety jakiś czas temu. Póki co siedzę w domu, z nosem w książkach (teoretycznie). Zastój w moim życiu towarzyskim i kulturalnym zasponsorowała SESJA! Co więcej, mam wrażenie, że założyłam bloga w bardzo nieodpowiednim czasie. Zamiast się uczyć, w 100% skupić na finansach, sransach, makroekonomii i innych takich, to ja piszę bloga, przeglądam inne, nieustannie myślę o nowych stylizacjach, zdjęciach, butach itp!
Okropny czas nastał! Chciałabym, żeby było już po moich 2 tygodniach grozy na uczelni, żebym mogła się z czystym sumieniem oddać relaksowi, przyjemnościom i zakupom!
Chcę sobie sprawić jakieś nowe buty na dzień dziecka. Mam pewien problem, z wyborem odpowiedniej pary, ponieważ wszystkie są cudowne! I wybierz tu człowieku jedne...
ah, muszę prosić Was o pomoc.
opcja nr 1.
Deezee
Kilka słów do powyższych. Słupkowe obcasy totalnie mnie zauroczyły! Nie dosyć, że wyglądają bardzo efektywnie, to pewnie są bardziej stabilniejsze i co za tym idzie wygodniejsze niż szpilki...
Moim zdaniem to MUST HAVE tego lata!
River Island
Z kolei już dawno poluję na parę wystrzałowych koturn. Te z River Island są piękne! Aczkolwiek, obawiam się wysokości koturn. Czy da się w ogóle w nich chodzić? Nie chciałabym, żeby były bohaterami jednego setu, po czym spoczywały zamknięte w garderobie.
New Look
I wygodniejsza opcja, nie robią takiego wrażenia jak poprzedniczki, jednak może będą lepiej wykorzystane...
River Island
No i kolejne perełki! Bardzo mi się podobają, jednak mam podobne obawy co do koturn nr 1. Jednak, może warto zaryzykować?
Chyba najbliższe memu sercu są sandałki z deezee i ostatnie koturny. Muszę się nad tym poważnie zastanowić.